eMarketing - Internet
Strony internetowe i społeczności
Copywriting - teksty
Uczta dla oczu i wyobraźni
Branding - Marka i logo
Światowe symbole perfekcji
Design - Projektowanie i DTP
Jak poprawia się doskonałe?
Wskazówki ekspertów
Blog, biblioteczka, odpowiedzi.
Nasze
usługi:

eMarketing

Agencja Marketingowa

Copywriting

Pisanie treści

Branding

Projektowanie logo

Naming

Tworzenie nazw

NAJWAŻNIEJSZE
NOTATKI Z KSIĄŻKI:

Linchpin

Are You Indispensable?

Autor: Seth Godin

Linchpin

Are You Indispensable?

NAJWAŻNIEJSZE
NOTATKI Z KSIĄŻKI:

Autor: Seth Godin

Geniusz patrzy na coś, przy czym inni utknę­li i świat rusza z miej­sca. Doskonała książ­ka przy­po­mi­na­ją­ca o war­to­ści genial­nych pra­cow­ni­ków zamiast pra­cow­ni­ków sys­te­mo­wych.

Zacznijmy wrę­czać pre­zen­ty, któ­re zmie­nia­ją ludzi.

W cza­sach zmian, napraw­dę ostat­ni­mi ludź­mi, któ­rych potrze­bu­je­my w zespo­le, są dobrze opła­ca­ni biu­ro­kra­ci, ludzie robią­cy notat­ki, lite­ra­li­ści.

Posłuszne masy nie za bar­dzo poma­ga­ją, gdy nie wie­my, co robić dalej.

To, co musi­my mieć, to nie­za­stą­pio­ne isto­ty ludz­kie. Potrzebujemy ory­gi­nal­nych myśli­cie­li, pro­wo­ka­to­rów i ludzi, któ­rym zale­ży.

Jeśli spra­wi­my, że nasz biz­nes będzie moż­li­wy do sko­pio­wa­nia, to nie my będzie­my go kopio­wać. Zrobią to inni. Gdy stwo­rzy­my biz­nes wypeł­nio­ny zasa­da­mi i pro­ce­du­ra­mi, któ­re mają pozwo­lić nam zatrud­nić tanich ludzi, będzie­my musie­li wytwo­rzyć pro­dukt nie posia­da­ją­cy ludz­kiej natu­ry, per­so­na­li­za­cji czy przy­wią­za­nia. Co ozna­cza, że będzie­my musie­li obni­żyć ceny, by móc kon­ku­ro­wać na ryn­ku. Co pro­wa­dzi do wyści­gu w dół. Niezastąpione fir­my bio­rą udział w wyści­gu na szczyt.

Wygrywajmy będąc bar­dziej zwy­czaj­ni, bar­dziej stan­dar­do­wi i tań­si. Albo wygry­waj­my będąc szyb­si, bar­dziej wyjąt­ko­wi i bar­dziej ludz­cy.

To pra­ca fabrycz­na, ponie­waż jest zapla­no­wa­na, kon­tro­lo­wa­na i wymie­rzo­na. To pra­ca fabrycz­na, ponie­waż może­my zop­ty­ma­li­zo­wać pro­duk­tyw­ność. Ci pra­cow­ni­cy wie­dzą, co będą robić przez cały dzień – a wciąż jest pora­nek.

Jeśli może­my do cze­goś wydać instruk­cje, może­my też zle­cić pod­wy­ko­naw­stwo. Jeśli może to wyko­nać pod­wy­ko­naw­ca, może­my to uzy­skać taniej.

Jedynym spo­so­bem, by uzy­skać to, cze­go jeste­śmy war­ci to wysi­lić się do pra­cy emo­cjo­nal­nej, by być postrze­ga­ni jako nie do zastą­pie­nia, i budo­wać inte­rak­cje, na któ­rych orga­ni­za­cjom i ludziom bar­dzo zale­ży.

Prezenty nie tyl­ko zaspo­ka­ja­ją nasze potrze­by jako arty­stów, ale dla świa­ta są tak­że sygna­łem tego, że może­my podzie­lić się o wie­le więk­szą licz­bą rze­czy.

Pięć zasad­ni­czych cech tego, jak postrze­ga­ją nas ludzie: otwar­tość, sumien­ność, eks­tra­wer­sja, sym­pa­tycz­ność i sta­bil­ność emo­cjo­nal­na.

Sandy Pentland jest bada­czem i wykła­dow­cą w Massachusetts Institute of Technology. Jego naj­now­sza pra­ca zawie­ra spo­so­by, dzię­ki któ­rym ludzie usta­la­ją, co tak napraw­dę dzie­je się wokół nich. Tytuł jego nowej książ­ki, „Honest Signals” [szcze­re sygna­ły], odno­si się do jego okre­śle­nia doty­czą­ce­go infor­ma­cji, któ­re prze­pły­wa­ją tam i powro­tem mię­dzy ludź­mi.

Mamy wszyst­ko, cze­go potrze­bu­je­my, więc nie kupu­je­my żad­nych towa­rów. Nie kupu­je­my nawet pro­duk­tów. Kupujemy rela­cje, histo­rie i magię.


Gdzieś na począt­ku więk­szo­ści komik­sów jest sce­na, w któ­rej obca oso­ba pozna­je dru­ży­nę.

Zwyczajowo, hero­si przed­sta­wia­ją się.

Oczywiście Batman czy Supermen nie musi się przed­sta­wiać, ale pomniej­si (dru­go­rzęd­ni) boha­te­ro­wie muszą prze­mó­wić i opi­sać swo­je super­mo­ce.

„Jestem Wasp. Potrafię się zmniej­szać do roz­mia­rów kil­ku cen­ty­me­trów, latać dzię­ki moim owa­dzim skrzy­dłom i wystrze­li­wać stru­mie­nie ener­gii.”

Niektórzy wymyśl­ni spe­ce od mar­ke­tin­gu mogli­by powie­dzieć, że jest to stra­te­gia pozy­cjo­no­wa­nia albo uni­ka­to­wa pro­po­zy­cja sprze­da­żo­wa.

Oczywiście, że to nie to. To jest super­moc.

Gdy kogoś spo­ty­ka­my, musi­my mieć super­moc. Jeśli nie mamy, jeste­śmy tyl­ko kolej­nym uści­skiem dło­ni.

Nie cho­dzi o żeby­śmy zachwa­la­li samych sie­bie, czy za moc­no przy­ku­wa­li uwa­gę. Chodzi o to, by nasze przed­sta­wia­nie się mia­ło zna­cze­nie.

Jeśli nie zna­my swo­jej super­mo­cy, to nie wie­my, jak ktoś może nam pomóc (albo jak my może­my pomóc komuś).


Gdy robi­my to, co kocha­my, jeste­śmy w sta­nie poświę­cić wię­cej wysił­ku, tro­ski i cza­su. To zna­czy, że bar­dziej praw­do­po­dob­ne jest to, że wygra­my, zdo­bę­dzie­my udzia­ły, osią­gnie­my zyski.

Z dru­giej stro­ny, poetom się nie pła­ci.

A nawet gorzej, poeci, któ­rzy usi­łu­ją otrzy­mać zapła­tę, koń­czą pisząc dżin­gle, pono­sząc poraż­ki i nie­na­wi­dząc tego.


Uwaga nie zawsze rów­na się zna­czą­ce­mu przy­pły­wo­wi gotów­ki.

Myślę, że two­rze­nie wła­snej sztu­ki ma sens, odda­nie się jej bez oglą­da­nia się na zyski.


Być może nie jeste­śmy w sta­nie zara­biać, robiąc to, co kocha­my (a przy­naj­mniej to, co kocha­my teraz). Jednak zało­żę się, że jeste­śmy w sta­nie wymy­ślić, jak poko­chać to, co robi­my dla pie­nię­dzy (jeśli wybie­rze­my mądrze). Róbmy swo­ją sztu­kę. Jednak nie niszcz­my jej, jeśli nie przy­czy­nia się do pła­ce­nia rachun­ków. To była­by tra­ge­dia.


--


John Jantsch wziął wywiad, któ­ry prze­pro­wa­dził ze mną (oko­ło czter­dzie­sto­mi­nu­to­we nagra­nie) i umie­ścił go na stro­nie, któ­ra jako sys­tem pra­cy wyko­rzy­stu­je Turk. Za jedy­ne kil­ka dola­rów stro­na podzie­li­ła nagra­nie na maleń­kie kawa­łecz­ki i przy­dzie­li­ła je ano­ni­mo­wym pra­cow­ni­kom, z któ­rych każ­dy stwo­rzył trans­kryp­cję swo­je­go małe­go frag­men­tu. Po mniej niż trzech godzi­nach wszyst­ko zosta­ło skle­jo­ne razem i prze­pi­sa­ny trans­krypt został dostar­czo­ny Johnowi. Zamiast pła­cić bran­żo­wą staw­kę dwóch dola­rów za minu­tę (oko­ło osiem­dzie­się­ciu dola­rów), ser­wi­sy jak CastingWords wyko­nu­ją trans­kryp­cje za mniej niż pięć­dzie­siąt cen­tów za minu­tę, wyko­rzy­stu­jąc sys­tem Turk.