Dobre imię dla przenośnego odtwarzacza kaset Tworzenie nazw, buduje publiczną wyobraźnię.
Wiele nazw produktów bądź firm przeszło do potocznego języka, tracąc swe pierwotne znaczenie; gdy produkty danej firmy zyskują sobie wielkie uznanie i rozpoznawalność, granica między nazwą a towarem zaciera się. Dzięki temu na sportowe buty mówi się często adidasy a jeszcze niedawno odkurzało się głównie elektroluksami.
Wszystko to są nazwy własne produktów, które stały się tak popularne, że stały się niejako własnością publiczną. Całkiem nie tak dawno podobny los spotkał Walkmana firmy Sony. Przykłady można by długo mnożyć. Pokazują one, jak wielką wagę i konsekwencje może mieć opracowanie takiej, a nie innej nazwy. Udany, wpadający w ucho i pamięć projekt może niejednokrotnie stać się udziałem masowej świadomości, stając się niejako językowym pomnikiem firmy. Trudno o lepsze potwierdzenie jej marketingowego sukcesu. Nazwa produktu lub firmy jest niejako z konieczności tworem sztucznym, powstałym wskutek konkretnej potrzeby bądź zamówienia. Ich wchłonięcie przez język potoczny - będące na ogół konsekwencją osiągnięcia dominującego udziału w rynku, a tym samym i w masowej wyobraźni - jest chyba najlepszym potwierdzeniem jakości i renomy firmy. Nazwa produktu jest jak imię dla dziecka Stworzenie dobrej nazwy dla produktu może zagwarantować zyski. Nawet jeśli nie wierzysz w horoskopy – w rolę nazwy uwierzyć warto.
Wybierając nazwę dla nowego produktu, trzeba pamiętać o wielo drobiazgach (bądź zagadnieniach zupełnie niedrobnych): • czy nazwa będzie łatwa do wymówienia (uwaga – nie dla wszystkich ludzi, lecz jedynie docelowej grupy klientów)? • czy da się prawidłowo zapisać ze słuchu? • czy nie przypomina innego produktu obecnego już na rynku? ... i wiele, wiele innych. Zadanie stworzenia nazwy dla produktu nie jest proste – ale jest właśnie z powodu jego znaczenia dla późniejszych wyników bizneoswego przedsięwzięcia. Warto więc nazywać uważnie. |